Jak pewnie się domyślacie, mój poprzedni post 'zielony' spowodowany był chwilową ochotą na zrobienie czegoś innego...niekoniecznie może było to szczytem mądrości, ale bawiłam się setnie. Aha, chwilowa zmiana grafiki bloga niebawem wróci do poprzedniej wersji, póki co musi być tak, bo naprawdę, tak jak pisałam wcześniej blog się 'spsuł' i musi poczekać aż znajdę wolną chwilkę i go naprawię.
Dziękuję Wam serdecznie za komentarze pod zdjęciem...moich zdjęć jest kilka na tym blogu, więc bywalcy znają moja facjatkę, a nowym podczytującym powiem tylko tyle, że nie, nie jestem brunetką (newer!):D ale zdjęcie pochodzi z wycieczki rowerowej...sprzed roku, od tego czasu ciut się zmieniło u mnie;) opaskę na włosy zakładam tylko w wersji 'sportowej' ogólnie jestem żmiją, więc niech Was nie zwiedzie ten sympatyczny uśmiech na fotce;):D:D
A dzisiaj pragnę zaprezentować kilka broszek, które powstały podczas zbyt długiego listopadowego weekendu, który ciągnął się niemiłosiernie i generalnie był jakiś ospały i ..nudny...;)
Broszki wykonane z cienkiego filcu, są naprawdę duże i dekoracyjne, powędrują chyba na BABINIEC z Nadią, pod warunkiem, że Nadzia zechce je ze sobą wziąć;):D
Serdecznie wszystkich pozdrawiam, życzę udanego tygodnia! Teraz zabieram się do pakowania paczek z aniołami i kluczykami...jest tego trochę, nuda mi nie grozi;))
Uśmiech ma nas nie oszukać? ;) Ja i tak CI nie wierzę :P
OdpowiedzUsuńZ tego, co widzę, ten weekend był bardzo pracowity, piękności prawdziwe porobiłaś:)) i gdzie tu nuda;))
OdpowiedzUsuńjeśli się nie mylę, nawet nie wiesz, co znaczy to pojęcie:)))i tak trzymać!!!
Buziaki:))
P.S przesyłka przyszła, dzięki:D
śliczne broszki Ci z nudów wyszły:)Nudź się kobieto, nudź;)
OdpowiedzUsuńWidzę, że też cię "wzięło" na coś z filcu :) ja na razie filcuję na sucho, a i jednak broszka z gotowego filcu sie ostała (na zamówienie mamy). To prawda - fajna zabawa !!!
OdpowiedzUsuńno nie wiem, ja tu jestem jak domownik a wcześniej takiej otwartej przyłbicy nie widziałam :) a brochy są SUUUUUUPER!!!
OdpowiedzUsuńNo i jeszcze masz wątpliwość kobitO!!! że nie wezmę Ci broszek!!! Och, ja nie wiem co i powiedzieć,... A broCHy są SUPER - chociaż i nie lubisz tego słówka :-P I jeszcze jeden raz powiem SUPER ale to już z powodu innego - SUPER DZIĘKI że dałaś linka o BABIŃCU - szykuje się SUPER zabawa!!! Zapraszaj wszystkich i nie zapomnij sama wpaść - kocham Cię :-*** I musisz mi z tego powodu wybaczyć Twoje nie za bardzo lubiane słowo SUPER :))
OdpowiedzUsuńEee, tam - oczy najwięcej mówią o osobie, a te masz symptik ! Broszki, zwłaszcza zielona, cudne, więc nudź się jak najczęściej ;)
OdpowiedzUsuńp.s. a góra tzn czapka blogu podoba mi się - widzę że eksperymentujesz z nowym programem :)
OdpowiedzUsuńA musisz naprawiać tego Twojego bloga i zmieniać ten header? Bo mnie się on bardzo podoba. I broszki tez mi się podobają, a najbardziej ta zielona i żółta (co dość dziwne jest bo generalnie nie lubię żółtego, hahaha). Śliczności!!!
OdpowiedzUsuńBuzinki...
PS. Mam nadzieję, że małyżonek był wyrozumiały w kwestii przesolonej zupy:)
czy mozna by było kupić taka brazowo niebieska broszke. bardzo mi sie podoba?
OdpowiedzUsuńśliczne odrazu wpadają w oko.
dorota.sikorka1@wp.pl
Nosz dekoracyjne po byku.
OdpowiedzUsuńbuziole
Bardzo ładne i niezwykle ożywiają ubrania!
OdpowiedzUsuńświetne broszki, masz kobito talent, a z poprzedniego wpisu jaka sympatyczna buzia zerka, pozdrawiam :)
OdpowiedzUsuńFajne broszki, ta żółta mi się podoba szczególnie :) a to, że nie ma szans na nudę, to chyba dobrze, nie? Buziaki!
OdpowiedzUsuńAnonimowy- posłałam Ci maila
OdpowiedzUsuńWasze komentarze są naprawdę budujące, aż chce się rękami ruszać jak się je czyta!!!:))) No, to idę dalej broszki dłubać, bo Babiniec niebawem...
Pozdrowienia !
Bardzo ładne broszki Droga Żmijo:))
OdpowiedzUsuńno jeszcze nie widziałam, zeby nuda przyniosła takie efekty,:) Jak dla mnei mozesz się tak nudzic cały czas :):)Śliczne wszystkie nie umiem wybrac tej jednej jedynej :):):)
OdpowiedzUsuńNICE!!
OdpowiedzUsuńI love your blog!!
a ja mam pytanie z innej beczki - czy płatki kwiatka są przyklejane czy przyszyte? Chodzi mi o broszki :) Jesli są przyklejone to jakim klejem? Pozdrawiam
OdpowiedzUsuńKasia
Kasiu- płatki są szyte.Pozdrawiam:)
OdpowiedzUsuń