niedziela, 26 czerwca 2011

Skandal, szok i afera!!!I girlandy kryształowe

Może niektórzy już wiedzą, a inni domyślają się tylko, że z racji sędziwego wieku mego, używam wynalazku zwanego internetem już od ...o jesoo nie wiem ilu ale nagromadziło się już tych lat. Przyjaciel mój i powiernik Internet cudowny ostatnimi czasy przejadł mi się sromotnie, awersji dostałam, musiałam czym prędzej ograniczyć z Nim kontakt do niezbędnego minimum, skupiając się tylko na bieżących Internetowych sprawkach,czasu nie poświęcając na żadne zbytki typu- wizyty u koleżanek na blogach etc. Normalnie ciepłe temperatury chyba na mnie tak podziałały lub też nastąpiło zmęczenie materiału, styki mi się przegrzały i tyle. Mój konkurs z poprzedniego postu dawno rozwiązany, nagroda do zwyciężczyni dotarła i nawet miałam informacje o tym, że udało mi się zrobić Jej przyjemność drobiazgiem jaki posłałam. Uwielbiam robić ludziom przyjemności!!!Przez takie drobne gesty od razu człowiek czuje się lepszy, milszy i bardziej sympatyczny niż jest naprawdę;))I tak oto z jednego konkursu są dwie zadowolone osoby, zarówno obdarowana, jak i obdarowująca. I bardzo dobrze, życie jest zbyt krótkie i zbyt trudne by sobie szczędzić miłych chwil.
Dekupażowo się nie obijam jednak, powstało sporo nowości, które już jutro powinny się doczekać szczęśliwego obfotografowania, dzisiaj na złość wszystkiemu baterie w aparacie padły, muszą się ładować, a że ja nie mam czasu na siedzenie i czekanie aż ten moment naładowania akumulatorków nastąpi to dzisiaj piszę, a jutro foty pokażę, przez weekend może ktoś będzie miał chwilę czasu i rzuci na moje prace łaskawym okiem. Czas kiermaszy trwa, więc trzeba pracować wydajnie:))Zobaczymy co z tego wyniknie, kolejny kiermasz już 10.07 i wtedy też będę mogła ocenić wymierne efekty moich dotychczasowych poczynań na niwie rękodzielniczej.
A na dzień dzisiejszy realizuję bardzo duże zamówienie dla klienta, a ponieważ nie jestem rurą to...
Jeśli ktoś ma ochotę na girlandy z kryształków, proszę o info na maila. Girlanda wykonana jest z kryształu akrylowego, idealnie przeźroczystego, jej elementy pięknie mienią się w świetle zarówno dziennym jak i sztucznym. Girlanda ma 1m długości, składa się z wypukłych kryształkowych pastylek o dwóch wielkościach, duże pastylki mają ok 3cm średnicy, małe 1cm. U mnie takie girlandy służą do podpinania zasłon w sypialni, mam również z nich 'zasłonę' w łazience. Girlandy można ze sobą dowolnie łączyć i komponować. Można z nich tworzyć abażury na lampy i co komu jeszcze przyjdzie do głowy. Normalna cena tych girland to 29zł/1szt. Ponieważ zamawiam bardzo dużą ich ilość, dostałam bardzo korzystny rabat, więc jeśli ktoś ma ochotę na metrową girlandę z kryształków, proszę o kontakt mailowy, cena= 16zł.






Zaległe zdjęcia
(zdjęcia powiększają się po kliknięciu)

1. Obraz z serii 4 pory roku "Zima"
rozm. A4
Tło fakturowane, zdobienie decoupage.

2. Obraz z serii 4 pory roku "Jesień"
rozm. A4
Tło fakturowane, zdobienie decoupage.

3. Komplet pastelowy -butelka do podlewania kwiatów, ramka na zdjęcia, zakładka do książki


 4. Jaja biskwitowe, duże.  Zdobienia decoupage




CDN...:))Miłej niedzieli życzę;))

16 komentarzy:

  1. Ja mam taka lampe kryształowa, niestety spadło biedactwo i sie pobiło-więc lezy i czeka az cos wymysle na kryształki-Ywój pomysł na podpinanie firan bardzo fajny.
    Buziole staruszko

    OdpowiedzUsuń
  2. Lejdiku, z tą awersja do netu miałam podobnie chyba ze dwa miesiące. Powoli znowu oswajamy się ze sobą,ale jakoś tak nasz związek ostygł, choć nigdy nie była to jakaś szalona miłość."Blogowy świat" to dla mnie pojęcie nieco pretensjonalne i do niczego nie czuję się zobowiązana w związku z tym,że bawię się w zapisywanie swoich luźnych spostrzeżeń. Dystans to podstawa w takich kontaktach.
    Ale brak mojego komentarza pod ostatnim [postem nie oznacza,że się wypięłam. mało tego, zanim doczytałam zdanie wiedziałam już (sercem po prostu), kto zacz, ale że w tytule było już powiedziane,że "...I ROZWIĄZANIE", to poszłam sobie obrażona pokopać w ogródku. Taki mój antyfioł na stres :)Niemniej myśli o Pani D. powracają do mnie od tamtego zdjęcia,gdy sobie wokół roślinek przykucam, bo szczególnie mi ta kobieta przypada do serducha i duszę koi myśl,że są takie Damy nieupudrowane, a Wielkie:)
    No to sobie popisałam. Aha, przytaknąć jeszcze muszę,że racja to, co o drobnym rozdawaniu piszesz- radość pomnożona, gdyż podzielona :) Buziaki :)))

    OdpowiedzUsuń
  3. ja też tak mam czasami :) a odpowiadając na Twój komentarz: co wygrywa wycieranie kurzu czy kolejna warstwa lakieru? zdecydowanie lakier :) tylko ilość kotów w domu przyrasta ;)

    OdpowiedzUsuń
  4. a ja się męczę i też mi się nic nie chcę - taki leniuchowy ze mnie blogowicz ostatnio się zrobił :((

    OdpowiedzUsuń
  5. Czekam niecierpliwie na zdjęcia Twoich prac, bardzo je lubię oglądać (prace, zdjęcia zresztą też). Pozdrawiam serdecznie! Powodzenia na kiermaszach :-)

    OdpowiedzUsuń
  6. no i w końcu cosik pokazałaś, a juz tak dawno nic nie było no i w realu tez jakos cie ostatnio spotkać nie moge...

    OdpowiedzUsuń
  7. O kurdele - ile tu śliczności na tym blogu! Trzeba będzie zaglądać systematycznie :)

    OdpowiedzUsuń
  8. No właśnie, nie dość że zdolna dziewczyna jest,
    to jeszcze i fajna, Gocha dobrze wybrałaś :-))
    Lejdik pozdrawiam i dawaj te nowe prace
    bo na pewno będzie co oglądać :-D.

    OdpowiedzUsuń
  9. no nareszcie ....zjawiła siem :):):):)
    no cóż, jak juz gdzies ...kiedyś.... pisałam, masz wybaczona absencję, aczkolwiek sechłam tu z tęśknoty zaglądając, odkurzając i podlewajac kwiatki :):):)
    Obrazki cudne, ja na razie zbieram się do próby, jak mi się uda będę krzyczec,
    a na koniec wieluuuu zadowolonych klientów Ci życzę i tych kiermaszowych i tych innych :)

    OdpowiedzUsuń
  10. zaszalałaś dziewczyno z tymi zdjęciami!! Wywaliłaś wszystko żeby znów na miesiąc zniknąć ??!! :-P

    OdpowiedzUsuń
  11. fiuuuuu fiuuuu zdjęciorów tyle, że czasu brakuje na spanie... Ja to bym Ci aparat w ogóle skonfiskowała i kazała w internecie wywiesić swoje prace na sznurku. PRzynajmniej człek by se pooglądał. tak to tylko małe liźnięcie, rzut okiem i zaś posucha. Ty się przeproś z internetem, niech Ci wena da coś na wzmocnienie i pokazuj więcej za nim ja w dzicz wielką i daleką wyjadę.
    Buziolki ode mnie i pozdrówka od Twego fana (mego mążżżższczyzny, którego rozkochałaś w sobie SwOm myszowatOm miłościOm )

    OdpowiedzUsuń
  12. Pozdrawiam serdecznie wszystkich razem i każdego z osobna!!!!Gocha- jest mi miło, że wpadłaś, zapraszam częściej, bo jak pisze Bronka- jestem fajna...;))Z tym, że Nadia może zdementować tę opinię, ona zna mnie osobiście;):D:D
    Halinko, caUUJ małżonka czule...znaczy myszowacie ode mnie:)))
    Lewkoniu, rozumiem , że gdy uda mi się spotkać A. Dymną raz jeszcze mam Ją szczególnie od Ciebie pozdrowić?:>:)Zrobi się!
    Izula- dziękuję Ci miła za podlewanie kwiecia...z kurzem mogłaś się bardziej postarać, no ale...;):D:D
    CaUski , dobre Duszki:))

    OdpowiedzUsuń
  13. Lejdiku kochany. Na gg do Cię naczertiłam o te girlandy. A tu jeszcze dodam pean na temat yayec. Piękne piękne!

    OdpowiedzUsuń
  14. A mnie się marzy taki cały żyrandol kryształkowy! Jeju! Nawet niedawno oglądałam taki w Czechach. Tylko sufity muszę sobie w domku podwyższyć. ;)

    OdpowiedzUsuń