niedziela, 3 stycznia 2010

Trochę egzotyki w styczniu...


Uprzejmie donoszę (czyt.; chwale się), ze przez pół roku stał mi na parapecie okna badylek. Teraz stoi śliczne cacuszko, można się napawać widokiem i wzdychać do słońca, wiosny i wszystkiego za czym się tą zimową porą tęskni.




Z rzeczy bardziej przyziemnych- wybiera się ktoś na kwietniowy jarmark rzeczy ładnych do Chorzowa??
Bo ja po otrzymaniu od organizatorek maila z informacją o dacie jarmarku trochę jestem zaskoczona, liczyłam, że odbędzie się on przed świętami wielkanocnymi. 18. kwiecień...hmmm- sama nie wiem;/

4 komentarze:

  1. Storczyk przepiękny!Ile ma pąków jeszcze!Opłacało się czekać pół roku na takie widoki!
    Pozdrawiam serdecznie

    OdpowiedzUsuń
  2. Ten komentarz został usunięty przez administratora bloga.

    OdpowiedzUsuń
  3. Kurczę zazdraszczam Ci, mi uschnie nawet drzewko szczęścia:(

    OdpowiedzUsuń