


Ponieważ dość często zdarza mi się włączać w różne akcje charytatywne- tym razem zostałam poproszona o wykonanie zdobienia decoupage na krześle. Jest to już drugie moje krzesło zdobione w szczytnym celu. Pierwszym było ‘Krzesło do nauki” wykonywane w ramach akcji organizowanej przez Gazetę Wyborczą. Ówcześnie robiłam krzesło na aukcję z której dochód przeznaczony był na sponsorowanie stypendiów naukowych dla zdolnych, acz ubogich studentów. Tym razem robię krzesło na rzecz lokalnego hospicjum. Przyznam szczerze, że dobre trzy dni chodziłam koło tego krzesła jak pies koło jeża;))A w czasie weekendu zaczęłam – oto efekty. Póki co zdobienia skończyłam, klej sobie dosycha, a lakier zostanie nałożony w profesjonalnej lakierni meblowej- ja miałam za zadanie ‘tylko’ ozdobienie zwykłego krzesła ze sklejki. Czarne tło malowane ręcznie, pędzelkiem 0.5- oj to było wyzwanie, motywem jest żonkil- symbol hospicjum- kształt serduszka nasunął mi się sam- wszak ten kto wylicytuje ten mebelek złoży tym samym swoisty dar serca na rzecz ludzi którzy cierpią, są obok nas, a tak często pozostają przez nas niezauważeni.
Jeśli tylko będzie to możliwe, a musi być:D wstawię fotki krzesła już po lakierowaniu i z zamontowanymi nogami, ale na to trzeba będzie jeszcze trochę poczekać.
Jeśli tylko będzie to możliwe, a musi być:D wstawię fotki krzesła już po lakierowaniu i z zamontowanymi nogami, ale na to trzeba będzie jeszcze trochę poczekać.

